środa, 11 grudnia 2013

                                                                              Wprowadzenie:
Na początku kilka słów odnośnie mnie - Nie ważne przecież, ile mam lat, czy też jak się nazywam. Ważny jest styl bycia. Jestem Directioner. Gdybym miała wybrać faworyta z całego zespołu, kogo bym wybrała?
Cóż, wybierać między pięcioma aniołami, którzy trzymają mnie przy życiu... To nie jest łatwe.
Jednak postanowiłam. Wybrałabym Harry'ego.
Dlaczego?
Ponieważ... Sama nie wiem. Zapytaj mojego serca, bo to nim się kierowałam.
Jeśli znasz już mojego Ulubionego Anioła, to zapewne wiesz już, o kim będzie to opowiadanie. Tak,o Harry'm.

    Zakładając tego bloga, chciałam, aby czytało go dużo osób. Wiem, że to niemożliwe, ponieważ jest dużo interesujących blogów o takiej tematyce, jednak powiedziałam sobie: ,,spróbuję''. 
Tutaj nie będę używała mojego imienia. Będę podpisywała się Muerte.

                                                                              PROLOG



-Panno Clark – Alexander wita mnie tymi słowami. Wzdycham cicho, gdy bierze ode mnie walizkę i wkłada ją do bagażnika.

-Ruszajmy!– Woła ojciec, który schodzi ze schodów.
Otwieram drzwi od limuzyny. Oczywiście nie obyło sie bez komentarza ze strony taty. Przecież dama nie powinna otwierać sama drzwi. Od tego jest Alexander!
-Ruszajmy! – Tata powtarza z naciskiem. Mężczyzna odpala silnik.
    Moje podekscytowanie rośnie z każdą minutą. Za półtorej godziny będę w Londyńskim akademiku!
 Nazywam się Nellie Clark, a oto moja historia.
~Muerte
 
 

2 komentarze:

  1. Minęły 74 lata, a ta jedna osoba wciąż żyje. Osiemnastoletnia Victoria Chambers widzi go jako nastoletniego siebie. Jest ciekawa wielu rzeczy : dlaczego tylko ona może go zobaczyć, co on ukrywa przed nią, i jak to możliwe, aby zakochać się do szaleństwa w ... duchu?

    Serdecznie zapraszam Cię na http://the-last-goodbye-tlumaczenie.blogspot.com/ :) Mam nadzieję, że wyrazisz tam swoją opinię :)

    Wesołych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Boże, dziewczyno, MAJĄ BYĆ ROZDZIAŁY BARDZO CZĘSTO BO INACZEJ BĘDZIE ŹLE.
    PAMIĘTAJ ŻE JA WIEM, GDZIE MIESZKASZ KOCHANIE ;))))

    OdpowiedzUsuń