Rozdział ósmy
WAŻNA NOTKA POD ROZDZIAŁEM!
Po tym jak Niall przywiózł mnie i Paige do akademiku, położyłam się na łóżku, ściągając buty i sukienkę. Zauważyłam, że schudłam trochę. Widać mi już kości biodrowe. Kładę się do łóżka, po czym wybucham płaczem. Jestem tak cholernie wystraszona. Po prostu się boję. Mam strasznie paranoiczny charakter. Nie wiem nawet, czy istnieje takie słowo, ale powiedzmy że właśnie taka jestem. Paranoiczna. Wystraszona. Rozgorączkowana. Obolała. Nerwowa. Zachowuję się, jak bym była w ciąży.
-Jak
się czujesz? – Paige siada na łóżku,a ja staram się opanować. Ciągle się
trzęsę.
-Dlaczego on to zrobił? – Wymijam odpowiedź na tamto pytanie. Jak się czuję? A jak ja się mogę czuć? Boli mnie wszystko, dosłownie wszystko. Czuję się brudna, bo jakiś facet miał ręce na moim ciele. No jak mam się czuć?!
-Dlaczego on to zrobił? – Wymijam odpowiedź na tamto pytanie. Jak się czuję? A jak ja się mogę czuć? Boli mnie wszystko, dosłownie wszystko. Czuję się brudna, bo jakiś facet miał ręce na moim ciele. No jak mam się czuć?!
-Jonathan...
On... Nellie, musiałabym opowiedzieć ci wszystko... tego jest na prawdę dużo, a
widzę, że jesteś zmęczona, więc... – Chcę jej przerwać i powiedzieć, że może
opowiadać, ale ma racę. Jestem zmęczona. Kiwam głową.
-To
idę. – Mówi cicho i wychodzi z pokoju, zamykając drzwi.
Paige’s POV:
Kiedy
zobaczyłam Nellie, siedzącą na łóżku u Harry’ego w pokoju, myślałam, że
rozjebię ścianę. No co za chuj! Zawarliśmy umowę. On nie dotyka naszych ludzi,
my nie dotykamy jego. Z resztą... To my nigdy nie czepialiśmy się jego paczki.
Ale jak widać ten zapierdolony kutas nie rozumie pewnych słów.
Nellie
musiała nieźle wkurwić Jonathana, bo ten pobił ją mocno. BARDZO MOCNO. No,
zabrałabym ją na pogotowie, ale wtedy pielęgniarki patrzyłyby na mnie krzywo, a
ja wolę unikać pytań typu ‘co się stało?!’. Widzę, że nie ma żadnych złamań,
ale to nie oznacza, że nie boli. Bo boli na pewno.
Zdziwiło
mnie to, że Harry pozwolił jej wejść do swojego pokoju. Przecież on jej podobno
nienawidzi. Kiedy z nim rozmawiałam, powiedział ‘Ona jest pojebana.. Będę ją
gnębił, dopóki nie opuści tego akademika. Na dodatek ma ze mną pokój i
codziennie kurwa o jebanej piątej rano zapala światło i szpera w swojej
szafie.’ Cóż, Harry nigdy nie był za miły.
Jak postrzegają go ludzie? Ci mniej
inteligentni, za chłopaka, który jest po prostu chamski, któremu się nudzi i
który ma wszystko w dupie. Ci bardziej inteligentni, za chłopaka, który się
zagubił we własnym życiu, któremu trzeba pomóc, ale jakoś do kurwy nędzy nikt
nie ma odwagi do niego podejść. Co twierdzę ja? Znam Harry’ego od około półtora
roku. Oczywiście, jest moim przyjacielem, jak wszyscy w tym pokoju, ale on jest
inny. Zawsze skryty w sobie. Harry uważa na słowa. Jest bardzo, bardzo
inteligentny,ale nie uchodzi za kujona, bo na lekcjach nigdy nie wyrywa się do
odpowiedzi. On kocha muzykę całym sercem, ale oczywiście, nie przyznaje się do
tego. Twierdzi, że wybrał ten kierunek, bo nie ma zainteresowań, a instrumentalistyka brzmi
najzabawniej. Harry ma matkę Anne, a jego ojciec rozstał się z nią dwa miesiące
temu.Ma beznadziejne kontakty z Adamem, (jego ojcem). Cóż, on z nim w ogóle nie ozmawia. Ma siostrę Gemmę, z którą w przeciwieństwie do Adama ma niewiarygodnie dobre kontakty. To chyba
jedyna osoba w rodzinie, którą Harry akceptuje. Oprócz swojej mamy, oczywiście.
Gemma to osoba rozgadana, wesoła, żywa. Zupełne przeciwieństwo Harry’ego. STOP
KURWA! Do czego ja zmierzam?
-
Paige!!! – Zrywam się z kanapy
-Ja
pierdole, głośniej się nie da?
Jak
się Nellie obudzi, to zajebię tego jebanego farbowanego blondyna. No co za
idiota wchodzi do domu i drze mordę jakby się kurwa paliło?
-Mam
problem.
-A
co ja kurwa psycholog?
-Paige!
– Znowu się drze, imbecyl pierdolony.
-Mów.
-Laskę
fajną poznałem i teraz nie wiem co mam zrobić...
-Kurwa
Niall! Zapisz się do jakiejś poradni seksualnej!
-Jezu,
nie o to chodzi! Chodzi o to, że
zaprosiłem ją dzisiaj do domu i nie wiem czy mogę ją przyprowadzić... –Drapie
się po karku. Ten kretyn działa mi na nerwy. Ja zaraz wybuchnę. Jak pierdolona
bomba!
-Nie.
Czy to nie oczywiste, że nie możesz jej zaprosić? Wziąłeś w ogóle pod uwagę
stan Nellie? Albo GODZINĘ? Jest po dwudziestej trzeciej, jebany blondi kutasku
– Syczę
-Ale
Paige... Bo ona już tu jest... – Uśmiecha się zdezorientowany
-CO
KURWA? Gdzie?
-No
stoi pod drzwiami. Polubisz ją, zresztą będziemy cicho.. No proszę cie. Zależy
mi na niej.
-Na
niej, czy na jej błonie dziewiczej? – Śmieję się cicho
-Na
niej.
-Dobra,
niech przyjdzie.
Niall’s POV
Stresuję się. Cholernie. Kurde, też głupio
postąpiłem, zapraszając ją teraz do domu. No, ale skoro chciała poznać
wszystkich to postanowiłem nie zwlekać. Kurwa. No boję się. Pierwszy raz w
życiu boję się dziewczyny. Przeważnie to one boją się mnie i to ja jestem tym,
który je onieśmiela, ale nie w tym przypadku. Staram się udawać odważnego i
chyba nieźle mi wychodzi. Podchodzę do drzwi i uchylam je lekko. Od razu
dostrzegam piękną dziewczynę z rudymi, długimi, kręconymi włosami.
-Już
jestem – Mówię jej. Staram się być na tyle onieśmielający, na ile mogę. Tylko
że przy niej to ja nic nie mogę. No po prostu jest piękna.
-Czy ktoś tam jest? – Pyta mnie, a ja mam aż gęsią skórkę od jej głosu. Jest taki łagodny.
-Czy ktoś tam jest? – Pyta mnie, a ja mam aż gęsią skórkę od jej głosu. Jest taki łagodny.
-Tak,
moje współlokatorki -Paige i Nellie. – Odpowiadam i przygryzam wargę podczas gdy
moje ręce wędrują do jej dłoni. – Idziemy?
-Nie
chcę przeszkadzać...
-Słaby
żart. – Śmieję się i wchodzę do mieszkania – Witaj w moich skromnych progach.
Nellie’s POV
Leżę
w kompletnie niewygodnym łóżku w moim pokoju. W moim? Chciałabym, aby był mój.
Jednakże marzenia pozostaną marzeniami.
Wspominam mojego chłopaka. Cóż... teoretycznie nie jest moim chłopakiem.
Nie, jednak jest. Boże, sama nie wiem. Czuję się jak zagubiony szczeniak. Czy
ja właśnie porównałam siebie do psa? Mniejsza o to. Zaraz zwariuję. Chcę wyjść
z tego pokoju. Po prostu chcę, żeby zaczęło się coś dziać. Włączyłabym sobie
telewizor, ale moje ciało mi na to nie pozwala. Boli. Chciałabym, żeby tu przyszedł Harry. Chciałabym
mu podziękować za wszystko, co zrobił. Nie, stop.
Harry zawsze mnie wyzywał i dręczył. Zabrał mnie do swojego pokoju tylko i wyłącznie dlatego, bo.... nie mam głowy na rozmyślanie. Po prostu prześpię się, kiedy się obudzę, wszystko będzie lepsze.
Harry zawsze mnie wyzywał i dręczył. Zabrał mnie do swojego pokoju tylko i wyłącznie dlatego, bo.... nie mam głowy na rozmyślanie. Po prostu prześpię się, kiedy się obudzę, wszystko będzie lepsze.
Budzę
się rano przez jakieś krzyki w pokoju gościnnym. Czuję się jakbym miała kaca.
Cóż, nie wiem jak to jest mieć kaca, ale tak się właśnie czuję –jakbym miała
potwornego kaca. Chcę wstać, ale nie mogę. Ból w skroni przyprawia mnie o
ciarki na plecach. Jednak ta głośna wymiana zdań zmusza mnie do podniesienia grubego tyłka i
pójścia do celu. Staram się, bardzo. W końcu się udaje. Kiedy przechodzę obok
lustra moja podświadomość mówi mi, że to jest sen. Co się stało? Dlaczego na
każdym centymetrze mojego ciała jest siniak? Dlaczego mam krew na wardze i
podbite oko? Próbuję sobie przypomnieć wydarzenia z wczorajszego wieczoru, ale
za nic w świecie nie mogę! Co się stało? Pamiętam tyko tyle, że byłam na
jakiejś imprezie i spotkałam sympatycznego chłopaka. Tylko tyle. Nic więcej.
-KURWA
MAĆ! – Słyszę donośny wrzask Louisa i odgłos stłuczonego szkła. Normalnie
pobiegłabym w tamtą stronę, ale w takim stanie pozostało mi tylko i wyłącznie
kuśtykanie.
Widok,
jaki zastałam w salonie totalnie mnie przeraził. ~~~~~~
No to tak: Może zacznę od tego, że PRZEPRASZAM, SERIO PRZEPRASZAM za to, że rozdział nie pojawiał się ponad miesiąc, ale tak: szkoła muzyczna, gimnazjum, inne egzaminy i pierdoły. (Nie będę Was tutaj zamęczać historią, w której chodzę do akjbgakdjbgabd DOŚĆ!) No, to rozdział jest - Krótki, ale jest! Obiecuję, że kolejny dodam albo w poniedziałek, albo we wtorek! OBIECUJĘ!!!! Ale jeszcze jest jedna kwestia: Zastanawiam się ciągle, czy jest dla kogo to opowiadanie pisać, bo przy jednym rozdziale było 11 komentarzy,a przy następnym 2.... więc JEŚLI CZYTASZ TO OPOWIADANIE I PODOBA CI SIĘ JEGO TREŚĆ, FABUŁA, WĄTKI, BOHATEROWIE, CZY COKOLWIEK (wątpię XD) , LUB JEŚLI NIE PODOBA CI SIĘ NIC (bardzo możliwe hehe) TO KOMENTUJ!!! BO TO MOTYWUJE!
I TERAZ DO DROGICH DZIEWCZYN, KTÓRE PISAŁY DO MNIE NA TT COŚ W STYLU '' DODAJ ROZDZIAŁ SZYBCIEJ'' LUB ''KURWA NO ILE MOŻNA ? SZYBCIEJ!!!''
KOCHANA PIZDO, JAK BĘDZIESZ MNIE POSPIESZAĆ, TO USUNĘ TEN JEBANY BLOG, BO PISZĘ GO KUŹWA DLATEGO, ŻE KILKA OSÓB MNIE PROSIŁO I MÓWIŁO MI, ŻE UMIEM PISAĆ. NIE ROBIE NIC POD PRZYMUSEM, WIĘC W KAŻDEJ CHWILI MOGĘ KLIKNĄĆ MAGICZNY PRZYCISK ''USUŃ BLOGA'' I PO KŁOPOCIE. NIE JESTEM ROBOTEM. A W SEKRECIE CI POWIEM (TYLKO CIIIIIIIII.... NIE MÓW NIKOMU!) ŻE TEŻ MAM ŻYCIE, PROBLEMY, SZKOŁY, PRZYJACIÓŁ I INNE RZECZY, KTÓRE TY POSIADASZ, TAK WIĘC JEŚLI CI SIĘ NIE PODOBA CZĘSTOTLIWOŚĆ DODAWANIA ROZDZIAŁÓW, TO KURWA ZAŁÓŻ SE BLOGA I PISZ19258713985791375 ROZDZIAŁÓW NA DZIEŃ. POZDRAWIAM.
przepraszam za dobór słów, lecz taka moja natura-dzika. LOL
~Muerte
Jejku, jest cudowny,JNGNSNJDGNSHSNKSGB !!
OdpowiedzUsuńBOŻEEE,OMFGG !
No więc, ja mogę uszkodzić te pizdy z tt, w końcu to moja specjalność;)
~ "Od razu dostrzegam piękną dziewczynę z rudymi, długimi, kręconymi włosami."
Awwwwww ;********
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa nareszcie !!!
OdpowiedzUsuńnotka troche długa ale przeczytałam :P
do tych dziewczyn-to wy sserio nie macie wstydu !
a teraz do ciebie- świetnie piszesz!
kocham ;3
Kochana pisz dalej i nie przejmuj się :)
OdpowiedzUsuń@Nikuuusiaaa
świetny. Uwielbiam każde zdanie w Race:) /@pleasehugmee
OdpowiedzUsuńGenialne :D kocham twoje opowiadanie xx
OdpowiedzUsuńGenialne :D kocham twoje opowiadanie xx
OdpowiedzUsuńŚwietny <3
OdpowiedzUsuńBardzo mnie zaciekawiło twoje opowiadanie, i mam ochotę na o wiele więcej (bez skojarzeń, please xd)
jejku, GENIALNE.
OdpowiedzUsuńJESTEM GENIUSZEM KOCHANIE <3