niedziela, 16 lutego 2014


                                                               Rozdział ósmy
    WAŻNA NOTKA POD ROZDZIAŁEM!
    Po tym jak Niall przywiózł mnie i Paige do akademiku, położyłam się na łóżku, ściągając buty i sukienkę. Zauważyłam, że schudłam trochę. Widać mi już kości biodrowe. Kładę się do łóżka, po czym wybucham płaczem. Jestem tak cholernie wystraszona. Po prostu się boję. Mam strasznie paranoiczny charakter. Nie wiem nawet, czy istnieje takie słowo, ale powiedzmy że właśnie taka jestem. Paranoiczna. Wystraszona. Rozgorączkowana. Obolała. Nerwowa. Zachowuję się, jak bym była w ciąży.


-Jak się czujesz? – Paige siada na łóżku,a ja staram się opanować. Ciągle się trzęsę.
-Dlaczego on to zrobił? – Wymijam odpowiedź na tamto pytanie. Jak się czuję? A jak ja się mogę czuć? Boli mnie wszystko, dosłownie wszystko. Czuję się brudna, bo jakiś facet miał ręce na moim ciele. No jak mam się czuć?!
-Jonathan... On... Nellie, musiałabym opowiedzieć ci wszystko... tego jest na prawdę dużo, a widzę, że jesteś zmęczona, więc... – Chcę jej przerwać i powiedzieć, że może opowiadać, ale ma racę. Jestem zmęczona. Kiwam głową.
-To idę. – Mówi cicho i wychodzi z pokoju, zamykając drzwi.
Paige’s POV:
Kiedy zobaczyłam Nellie, siedzącą na łóżku u Harry’ego w pokoju, myślałam, że rozjebię ścianę. No co za chuj! Zawarliśmy umowę. On nie dotyka naszych ludzi, my nie dotykamy jego. Z resztą... To my nigdy nie czepialiśmy się jego paczki. Ale jak widać ten zapierdolony kutas nie rozumie pewnych słów.
Nellie musiała nieźle wkurwić Jonathana, bo ten pobił ją mocno. BARDZO MOCNO. No, zabrałabym ją na pogotowie, ale wtedy pielęgniarki patrzyłyby na mnie krzywo, a ja wolę unikać pytań typu ‘co się stało?!’. Widzę, że nie ma żadnych złamań, ale to nie oznacza, że nie boli. Bo boli na pewno.
Zdziwiło mnie to, że Harry pozwolił jej wejść do swojego pokoju. Przecież on jej podobno nienawidzi. Kiedy z nim rozmawiałam, powiedział ‘Ona jest pojebana.. Będę ją gnębił, dopóki nie opuści tego akademika. Na dodatek ma ze mną pokój i codziennie kurwa o jebanej piątej rano zapala światło i szpera w swojej szafie.’ Cóż, Harry nigdy nie był za miły.
 Jak postrzegają go ludzie? Ci mniej inteligentni, za chłopaka, który jest po prostu chamski, któremu się nudzi i który ma wszystko w dupie. Ci bardziej inteligentni, za chłopaka, który się zagubił we własnym życiu, któremu trzeba pomóc, ale jakoś do kurwy nędzy nikt nie ma odwagi do niego podejść. Co twierdzę ja? Znam Harry’ego od około półtora roku. Oczywiście, jest moim przyjacielem, jak wszyscy w tym pokoju, ale on jest inny. Zawsze skryty w sobie. Harry uważa na słowa. Jest bardzo, bardzo inteligentny,ale nie uchodzi za kujona, bo na lekcjach nigdy nie wyrywa się do odpowiedzi. On kocha muzykę całym sercem, ale oczywiście, nie przyznaje się do tego. Twierdzi, że wybrał ten kierunek, bo nie ma zainteresowań, a instrumentalistyka  brzmi najzabawniej. Harry ma matkę Anne, a jego ojciec rozstał się z nią dwa miesiące temu.Ma beznadziejne kontakty z Adamem, (jego ojcem). Cóż, on z nim w ogóle nie ozmawia. Ma siostrę Gemmę, z którą w przeciwieństwie do Adama ma niewiarygodnie dobre kontakty. To chyba jedyna osoba w rodzinie, którą Harry akceptuje. Oprócz swojej mamy, oczywiście. Gemma to osoba rozgadana, wesoła, żywa. Zupełne przeciwieństwo Harry’ego. STOP KURWA! Do czego ja zmierzam?
- Paige!!! – Zrywam  się z kanapy
-Ja pierdole, głośniej się nie da?
Jak się Nellie obudzi, to zajebię tego jebanego farbowanego blondyna. No co za idiota wchodzi do domu i drze mordę jakby się kurwa paliło?
-Mam problem.
-A co ja kurwa psycholog?
-Paige! – Znowu się drze, imbecyl pierdolony.
-Mów.
-Laskę fajną poznałem i teraz nie wiem co mam zrobić...
-Kurwa Niall! Zapisz się do jakiejś poradni seksualnej!
-Jezu, nie o to chodzi!  Chodzi o to, że zaprosiłem ją dzisiaj do domu i nie wiem czy mogę ją przyprowadzić... –Drapie się po karku. Ten kretyn działa mi na nerwy. Ja zaraz wybuchnę. Jak pierdolona bomba!
-Nie. Czy to nie oczywiste, że nie możesz jej zaprosić? Wziąłeś w ogóle pod uwagę stan Nellie? Albo GODZINĘ? Jest po dwudziestej trzeciej, jebany blondi kutasku – Syczę
-Ale Paige... Bo ona już tu jest... – Uśmiecha się zdezorientowany
-CO KURWA? Gdzie?
-No stoi pod drzwiami. Polubisz ją, zresztą będziemy cicho.. No proszę cie. Zależy mi na niej.
-Na niej, czy na jej błonie dziewiczej? – Śmieję się cicho
-Na niej.
-Dobra, niech przyjdzie.
Niall’s POV
 Stresuję się. Cholernie. Kurde, też głupio postąpiłem, zapraszając ją teraz do domu. No, ale skoro chciała poznać wszystkich to postanowiłem nie zwlekać. Kurwa. No boję się. Pierwszy raz w życiu boję się dziewczyny. Przeważnie to one boją się mnie i to ja jestem tym, który je onieśmiela, ale nie w tym przypadku. Staram się udawać odważnego i chyba nieźle mi wychodzi. Podchodzę do drzwi i uchylam je lekko. Od razu dostrzegam piękną dziewczynę z rudymi, długimi, kręconymi włosami.
-Już jestem – Mówię jej. Staram się być na tyle onieśmielający, na ile mogę. Tylko że przy niej to ja nic nie mogę. No po prostu jest piękna.
-Czy ktoś tam jest? – Pyta mnie, a ja mam aż gęsią skórkę od jej głosu. Jest taki łagodny.
-Tak, moje współlokatorki -Paige i Nellie. – Odpowiadam i przygryzam wargę podczas gdy moje ręce wędrują do jej dłoni. – Idziemy?
-Nie chcę przeszkadzać...
-Słaby żart. – Śmieję się i wchodzę do mieszkania – Witaj w moich skromnych progach.
Nellie’s POV

Leżę w kompletnie niewygodnym łóżku w moim pokoju. W moim? Chciałabym, aby był mój. Jednakże marzenia pozostaną marzeniami.  Wspominam mojego chłopaka. Cóż... teoretycznie nie jest moim chłopakiem. Nie, jednak jest. Boże, sama nie wiem. Czuję się jak zagubiony szczeniak. Czy ja właśnie porównałam siebie do psa? Mniejsza o to. Zaraz zwariuję. Chcę wyjść z tego pokoju. Po prostu chcę, żeby zaczęło się coś dziać. Włączyłabym sobie telewizor, ale moje ciało mi na to nie pozwala. Boli.  Chciałabym, żeby tu przyszedł Harry. Chciałabym mu podziękować za wszystko, co zrobił. Nie, stop.
Harry zawsze mnie wyzywał i dręczył. Zabrał mnie do swojego pokoju tylko i wyłącznie dlatego, bo.... nie mam głowy na rozmyślanie. Po prostu prześpię się, kiedy się obudzę, wszystko będzie lepsze.
Budzę się rano przez jakieś krzyki w pokoju gościnnym. Czuję się jakbym miała kaca. Cóż, nie wiem jak to jest mieć kaca, ale tak się właśnie czuję –jakbym miała potwornego kaca. Chcę wstać, ale nie mogę. Ból w skroni przyprawia mnie o ciarki na plecach. Jednak ta głośna wymiana zdań  zmusza mnie do podniesienia grubego tyłka i pójścia do celu. Staram się, bardzo. W końcu się udaje. Kiedy przechodzę obok lustra moja podświadomość mówi mi, że to jest sen. Co się stało? Dlaczego na każdym centymetrze mojego ciała jest siniak? Dlaczego mam krew na wardze i podbite oko? Próbuję sobie przypomnieć wydarzenia z wczorajszego wieczoru, ale za nic w świecie nie mogę! Co się stało? Pamiętam tyko tyle, że byłam na jakiejś imprezie i spotkałam sympatycznego chłopaka. Tylko tyle. Nic więcej.
-KURWA MAĆ! – Słyszę donośny wrzask Louisa i odgłos stłuczonego szkła. Normalnie pobiegłabym w tamtą stronę, ale w takim stanie pozostało mi tylko i wyłącznie kuśtykanie.
Widok, jaki zastałam w salonie totalnie mnie przeraził. 
~~~~~~
No to tak: Może zacznę od tego, że PRZEPRASZAM, SERIO PRZEPRASZAM za to, że rozdział nie pojawiał się ponad miesiąc, ale tak: szkoła muzyczna, gimnazjum, inne egzaminy i pierdoły. (Nie będę Was tutaj zamęczać historią, w której chodzę do akjbgakdjbgabd DOŚĆ!) No, to rozdział jest - Krótki, ale jest!  Obiecuję, że kolejny dodam albo w poniedziałek, albo we wtorek! OBIECUJĘ!!!! Ale jeszcze jest jedna kwestia: Zastanawiam się ciągle, czy jest dla kogo to opowiadanie pisać, bo przy jednym rozdziale było 11 komentarzy,a przy następnym 2.... więc JEŚLI CZYTASZ TO OPOWIADANIE I PODOBA CI SIĘ JEGO TREŚĆ, FABUŁA, WĄTKI, BOHATEROWIE, CZY COKOLWIEK (wątpię XD) , LUB JEŚLI NIE PODOBA CI SIĘ NIC (bardzo możliwe hehe) TO KOMENTUJ!!! BO TO MOTYWUJE!
I TERAZ DO DROGICH DZIEWCZYN, KTÓRE PISAŁY DO MNIE NA TT COŚ W STYLU '' DODAJ ROZDZIAŁ SZYBCIEJ'' LUB ''KURWA NO ILE MOŻNA ? SZYBCIEJ!!!'' 
KOCHANA PIZDO, JAK BĘDZIESZ MNIE POSPIESZAĆ, TO USUNĘ TEN JEBANY BLOG, BO PISZĘ GO KUŹWA DLATEGO, ŻE KILKA OSÓB MNIE PROSIŁO I MÓWIŁO MI, ŻE UMIEM PISAĆ. NIE ROBIE NIC POD PRZYMUSEM, WIĘC W KAŻDEJ CHWILI MOGĘ KLIKNĄĆ MAGICZNY PRZYCISK ''USUŃ BLOGA'' I PO KŁOPOCIE. NIE JESTEM ROBOTEM. A W SEKRECIE CI POWIEM (TYLKO CIIIIIIIII.... NIE MÓW NIKOMU!) ŻE TEŻ MAM ŻYCIE, PROBLEMY, SZKOŁY, PRZYJACIÓŁ I INNE RZECZY, KTÓRE TY POSIADASZ, TAK WIĘC JEŚLI CI SIĘ NIE PODOBA CZĘSTOTLIWOŚĆ DODAWANIA ROZDZIAŁÓW, TO KURWA ZAŁÓŻ SE BLOGA I PISZ19258713985791375  ROZDZIAŁÓW NA DZIEŃ. POZDRAWIAM. 
przepraszam za dobór słów, lecz taka moja natura-dzika. LOL
~Muerte

8 komentarzy:

  1. Jejku, jest cudowny,JNGNSNJDGNSHSNKSGB !!
    BOŻEEE,OMFGG !
    No więc, ja mogę uszkodzić te pizdy z tt, w końcu to moja specjalność;)
    ~ "Od razu dostrzegam piękną dziewczynę z rudymi, długimi, kręconymi włosami."
    Awwwwww ;********

    OdpowiedzUsuń
  2. aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa nareszcie !!!
    notka troche długa ale przeczytałam :P
    do tych dziewczyn-to wy sserio nie macie wstydu !
    a teraz do ciebie- świetnie piszesz!
    kocham ;3

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana pisz dalej i nie przejmuj się :)
    @Nikuuusiaaa

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny. Uwielbiam każde zdanie w Race:) /@pleasehugmee

    OdpowiedzUsuń
  5. Genialne :D kocham twoje opowiadanie xx

    OdpowiedzUsuń
  6. Genialne :D kocham twoje opowiadanie xx

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny <3
    Bardzo mnie zaciekawiło twoje opowiadanie, i mam ochotę na o wiele więcej (bez skojarzeń, please xd)

    OdpowiedzUsuń
  8. jejku, GENIALNE.
    JESTEM GENIUSZEM KOCHANIE <3

    OdpowiedzUsuń