poniedziałek, 17 marca 2014

Rozdział 9



                                                    
                                                     Rozdział dziewiąty

Paige’s POV

Rozmawiam z Julią już od ponad godziny,a ona wydaje się być sympatyczna. Jest troszkę nieśmiała, ale nikt nie pobije Nellie, która zawsze się trzęsie i patrzy w dół.Nie wiedziałam, że Niall gustuje w takich dziewczynach. Ja w ogóle nie wiedziałam, że Niall gustuje w dziewczynach- zachichotałam sama do siebie. Żartuję. Kurwa, dość tych drinków.  Zawsze gdy przyprowadzał laski do mieszkania były one wytatuowane, pełne percingu, głośne i pyskate. A tu co? Zupełne przeciwieństwo. Julia nie ma ani jednego tatuażu, zero percingu, no, nie licząc dwóch dziurek w uszach, jest cicha i spokojna. Pomimo tego, iż jest po północy, dziewczyna nie chce iść spać, ani nic z tych rzeczy. Spoko, dla mnie luz.
-Już jestem – Niall stara się uśmiechnąć uwodzicielko. Chyba nie wyszło. Wyglądało to raczej jakby miał rozwolnienie. Cóż, może faktycznie ma, bo w końcu siedział w toalecie z pół godziny. Jest też opcja, że sobie obciągał. Więc, droga Paige, wybierasz opcję A, czy B? Odpowiedź brzmi: B. Udzielono poprawnej odpowiedzi.
-Paige! – Nagle przy moim uchu rozbrzmiewa głos blondyna. Kurwa, głośniej się nie da, suko? Ej, nie tak ostro, Paige. –Tobie już starczy. – Niall wyjmuje mi szklankę drinka z ręki.
-Nie przesadzaj, to był dopiero dziewiąty! – Warczę na niego, a Julia śmieje się
-Niall, wspominałeś o jeszcze jednej współlokatorce. Mogę ją poznać? – Rudowłosa spojrzała na blondowłosego – Znów chichoczę. Jest w ogóle takie słowo jak ,,blondowłosy’’?  Niall spojrzał na mnie spod byka.
-Nellie? Jasne, już po nią idę, ale od razu mówię, że jest troszkę poobijana, bo...
-Niall! – Wydzieram się na cały głos. Słysząc te słowa  otrzeźwiałam, chociaż ciągle szumi mi w głowie. Kurwa, jakby wygadał, że Jonathan pobił Nellie, Julia poszłaby na policję. W tedy kurwa, gdyby Jonathan dowiedział się o tym, że dzieweczyna Niall’a była na policji nakablować na niego, sam poszedłby na policję i opowiedział wszystkie rzeczy, które my zrobiliśmy jemu. Kurwa, to nie ma sensu, ale jednak... Mielibyśmy przejebane, albo dostalibyśmy dożywocie. To cholernie długo!
-Niall, chcę cię prosić na słówko. – Wypalam szybko,a blondyn popatrzył na mnie skoncentrowany. –Przepraszamy na chwilkę – Mruczę do Julii i posyłam jej  najbardziej fałszywy uśmiech, na jaki było mnie stać. Wchodzę do kuchni, po czym od razu pcham Niall’a na ścianę i zaczynam krzyczeć szeptem.
-Niall!  Nie możesz powiedzieć Julii o Nellie i Jonathanie! Wtedy ona pójdzie na policję!  – Patrzę groźnie, lecz wciąż plączę się w słowach
-Ona nie wygada, nie jest taka! – Broni się
-Skąd kurwa wiesz? Ile ją znasz? No ile?! – Wrzeszczę
-Zabierz te ręce– Warczy, a ja biorę swoje dłonie z dala od jego koszuli- Poznałem Julię tutaj, w szkole. Rozmawiałem z nią trochę, a na imprezie zbliżyliśmy się, więc postanowiłem ją zaprosić – Jest nieźle wkurwiony.
-Ale nie masz prawa opowiadać jej, o naszych stosunkach z Jonathanem. Rozumiesz?
No dobra, trzeba myśleć logicznie- gdyby Julia poszła na policję i zgłosiła Jonathana, za pobicie Nellie i gdyby Jonathan się o tym dowiedział, a dowiedziałby się na pewno, poszedł by do psów i powiedział wszystko o nas. Czyli narkotyki, pobicia i tego typu rzeczy. Wtedy my powiedzielibyśmy glinom,wszystko o Jonathanie, czyli: liczne gwałty, narkotyki, bójki, pobicia, kradzieże i oczywiście jedno morderstwo. Wniosek: Ja, Niall, Zayn, Harry, Louis, Liam i Jonathan siedzielibyśmy w pierdlu. Takie rozwiązanie mi nie pasuje.
-Paige, to jest moja... No, prawie dziewczyna, więc mam prawo powiedzieć jej o czym tylko chcę. – Niall wyrywa mnie z głębokich przemyśleń.
-Jeśli to dotyczy również mnie, to nie, nie masz prawa.
-Błagam cię, Paige. Zaufaj mi.
Ok, Niall jest moim najlepszym przyjacielem. Znamy się od gimnazjum, ale w takiej sytuacji, sama nie wiem, co mam zrobić. Są trzy warianty:
a) Niall powie wszystko Julii, a ona pobiegnie na policję.
Wniosek: Nikt nie będzie szczęśliwy.
b) Niall powie wszystko Julii, a ona z miłości do Niall’a, zachowa to wszystko dla siebie.
Wniosek: Wszyscy, prócz Rudej będą szczęśliwi.
c) Niall odpuści i nie powie Julii o Nellie, tak więc wszyscy będą szczęśliwi. Oprócz Niall’a, oczywiście.
Wniosek: Przeczytaj zdanie powyżej.
Kurwa.
-Ja się po prostu boję. – Przyznaję w końcu. Niall patrzy na mnie zdezorientowany
-Czego?
-Zrobiłam dużo złego,Niall. Jonathan zna każdy szczegół z mojego życia, więc bez problemu może powiedzieć to policji, a ja nie chcę spędzić reszty życia w więzieniu. – Szlocham.
Tak, Paige Butler płacze. Kurwa, akcja tygodnia!
-Dlaczego tak bardzo zależy ci, na powiedzeniu jej prawdy o Nellie?
-Bo zależy mi na niej.
No tak. Powinnam to zrozumieć i odpuścić, ale się kurwa boję.
-Dobra, leć i powiedz jej to. – Wzdycham w końcu. Niall obejmuje mnie ramieniem i przyciąga do siebie.
-Nie bój się, ona nie pójdzie na policję. – Wychodzi z kuchni i zostawia mnie samą.
Zaraz sie rozerwę na strzępy. Szumi mi w mojej popierdolonej głowie. Nawet nie mam siły myśleć. Gdyby nie Ruda, poszłabym się jebnąć spać. Opuszczam pomieszczenie, zwane kuchnią i znów wchodzę do pokoju gościnnego, żeby nie było, że jestem niekulturalna.
-Co?! – Julia wstaje z kanapy i patrzy się z przerażeniem w Niall’a – Mówisz mi, że jakiś gości chciał zgwałcić twoją współlokatorkę, a ja mam siedzieć cicho!?

Panie i Panowie- Ruda Julia, której nazwiska nie pamiętam pokazała pazurki!
Zajebiście, zaraz nas kurwa wyda. W chuj zajebiście.
-Julia, musisz się uspokoić. Mówiłem ci, że ja nie jestem czysty...
To się umyj, Niall. Pierwsze drzwi na prawo to łazienka.
-Zrobiłem wiele rzeczy, których robić nie powinienem. Jeśli pójdziesz donieść na Jonathana, on doniesie na nas. – Niall patrzy na nią błagalnym wzrokiem. Kurwa, wygląda jak szczeniak.
Po raz kolejny tej nocy, porównałam człowieka do psa. Ze mną jest coś nie tak, albo po prostu za dużo wypiłam.
-Sama nie wiem, co mam o tym myśleć...
-To nie myśl. Ja zawsze kieruję się sercem, nie rozumem.
KURWA MAĆ, ROMEO I JULIA.
-Dobra, dość tego. Wypijmy za to, że Julia nie pójdzie na policję! – Chichoczę
-Ale ja jeszcze...
-Dobra, dość tego. Wypijmy za to, że nie pójdziesz na policję. – Powtarzam z naciskiem, a ta patrzy na mnie ze strachem, po czym podnosi szklankę i bierze z niej łyk.
Znów usiadłam na tyłku i znów zaczęłam rozmawiać z Julią o kompletnie nie ważnych rzeczach, na przykład: ulubionym kolorze, włosach, torebkach, studiach, czy imprezach.
Godzinę później ktoś puka do drzwi, więc Niall wstaje, by je otworzyć. Dostaję zawału serca, gdy widzę zakrwawionego Harry’ego i troszkę mniej poobijanych Zayn’a, Louis’a i Liam’a.
-Co do kurwy nędzy?! – Niall wstaje z miejsca i podchodzi do  chłopaków.

To nie żadna nowość, żeby Harry przychodził do akademika pobity. Znaczy, to nie żadna nowość, że Harry przychodził do akademika w krwi. Pobity to on nigdy nie był. Tylko raz, kiedy pobił się z policją, ale to tylko wtedy. Wiem, co się stało. Zapewne pobił się z Jonathan’em. Nie powiem, że zrobił dobrze, bo mógł mu po prostu zagrozić, ale źle też nie uczynił. Przecież Jonathan zasłużył sobie na to.
-Co się stało? –Pytam spokojnie Zayn’a
-Wyniki się stały.
Co?
-Co? – Patrzę na niego skoncentrowana. O czym on pierdoli?
-Dzisiejsza impreza miała na celu wyjawić wyniki wyścigów, pamiętasz? Harry wygrał, oczywiście...
-Dalej nie rozumiem, do czego zmierzasz! – Warczę. Rozglądam się po pokoju i dopiero teraz do mnie dociera, że wszyscy się wydzierają. Panuje tu istny chaos.
-Paige, ja pierdolę. Daj mi skończyć – TO KOŃCZ, TY PIERDOLONA SUKO. ZARAZ SIĘ ZESRAM Z TEJ NIEWIEDZY! – Zgadnij, kogo Jonathan wybrał na ‘’księżniczkę’’ Harry’ego.
O nie.
-Tak, wybrał Nellie.
Niall’s POV
Próbuję uspokoić chłopaków, żeby nie przestraszyli Julii, jednak wiem, że nie dam rady. Krzyki wypełniły wnętrze naszego mieszkania. Zaraz zwariuję. Paige i Zayn są w kuchni, a Nellie w swoim pokoju. Przynajmniej tak mi się zdawało, dopóki z niego nie wyszła po krzyku Louis’a.

Stoi tam, drobna, niska brunetka z przestraszonymi oczyma. Mam ochotę ją przytulić i powiedzieć, że wszystko będzie dobrze, ale w mojej głowie mam obraz Julii, która nie jest zadowolona, więc próbuję się opanować.
-Wróć do swojego pokoju, Nellie. – Harry posłał jej karcące spojrzenie
-Co się stało? Dlaczego jestem tak poobijana? – Pyta się nas.
Wyrzucam obraz Julii z mojej głowy i podchodzę do niej, bo zaprowadzić ją do kuchni, z której Zayn i Paige zdążyli wrócić i dać jej wyjaśnienia, na jakie zasługuje, jednak Harry przepycha się mnie mówi coś do Nellie, po czym ta truchta do swojego pokoju. Harry idzie za nią.

-Louis, powiedz mi, dlaczego wdaliście się w bójkę z Jonathanem, przecież mieliśmy sobie nie wchodzić w drogę. – Mówię cicho
-Mieliśmy, dopóki ten dupek nie dopuścił się do próby gwałtu, w dodatku na Nellie, która jest w naszej paczce. – Oznajmia – Harry chciał mu tylko wygarnąć, żeby trzymał się od niej z daleka, żeby nie wywołać zamieszania i w ogóle. Udało mu się, ale kiedy zeszliśmy na dół poznać wyniki i gdy okazało się, że Harry wygrał, Jonathan wkurwił się na maksa. No i potem jak zwykle przyszedł czas na wybranie każdemu swojej ‘księżniczki’. Gdy przyszła kolei na Harry’ego, Jonathan wybrał mu Nellie. Dobrze wiesz, co teraz może się stać i dlaczego Jonathan to zrobił, więc, myślę, że po prostu na dziś nam starczy i idźmy spać.
 

Wpatruję się w niego i przyznaję mu rację. Jestem zmęczony, a myśl, że muszę odprowadzić Julię na drugi koniec kampusu mnie przerasta, więc po prostu popycham ja na łóżko i obejmuję ramieniem. Wszyscy gaszą światła. Liam, który nie chce przeszkadzać w rozmowie Harry’emu i Nellie, kładzie się obok Paige, która nie ma nic przeciwko.
Cieszę się, że Julia nie miała nic przeciwko, w związku ze spaniem ze mną w jednym łóżku. Przyznaję, zachowałem się jak ostatni debil, po prostu ją przytulając, ale jestem po prostu śmierdzącym leniem. Znaczy.. nie powiem, że śmierdzącym. Myłem się dwa dni temu.
Nellie’s POV
Gdy Harry przypomina mi o sytuacjach, które działy się tego wieczoru, czuję że mnie mdli. Wszystko sobie przypomniałam. A gdy wspomina mi o jakiś wyścigach, w których będę musiała wziąć udział, nie wytrzymuję i zaczynam bezradnie płakać. Proszę bruneta o wyjaśnienia, co z niechęcią  robi. Zaczyna tłumaczyć mi, o co chodzi w tych słynnych wyścigach, a po pierwszym zdaniu, mam gęsią skórkę.

~~
LOL OK SORRY ZA TO, ZE ROZDZIAŁ DODANY PO MIESIĄCU, ALE ZASTANAWIAŁAM SIĘ, CZY NIE USUNĄC BLOGA I JAKOŚ TAK WYSZŁO, ŻE JEDNAK NIE HEHEHE


CHCIAŁABYM, ABY KAŻDA OSOBA, KTÓRA PRZECZYTAŁA ROZDZIAŁ SKOMENTOWAŁA TO NIŻEJ, BO JA CHCĘ MIEC DLA KOGO PISAĆ, NOO...
OK, WIEM ŻE MARUDZĘ, ALE TAKA JUZ JESTEM NIC NA TO NIE PORADZĘ LOL

DZIEKI ZA PRAWIE 2 TYS WYŚWIETLEŃ <3

KOCHAM CIĘ PATRYCJA LOL HEHE

PRZEPRASZAM, ZA JAKIEKOLWIEK BŁĘDY, ALE  SPIESZYŁAM SIE BO TAKA JEDNA TO SRA OD MIESIĄCA I WRZESZCZY, ZEBYM DODAŁA ROZDZIAŁ, SOOOO

OK, A TERAZ KOMENTUJCIE, BO JAK NIE TO PRZYJDĘ DO WAS I ZROBIE PARANORMALN ACTIVITY NA CHACIE HE HE TAKA PATOLA

 mam orgazm, pa

10 komentarzy:

  1. Lol !!! Mega kicham twoje opowiadanie i masz pisac bo jedtem mega cidkawaco bd dalej!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialnie opowiadanie!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Awwwww!!! Love kocham to!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Awwwwwww..... czekam na nexta xx

    OdpowiedzUsuń
  5. No nareszcie! Ty wiesz ile ja na to czekałam? No wiesz ile? Aż nadrobiłam czyli jakieś 3 tygodnie a dla mnie to cała wieczność! Rozdział. Co o rozdziale. Hmm. A co ja mogę napisać? Zajebisty jest i to sprawa oczywista. I teraz taka MEGA w chu... zajebista prośba od Biskupskiej. nie pisz już tak długo rozdziału ;c
    W każdym razie. Czeeeeeeeeekammm na następny. <3
    Kocham xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha kochane, kolejny będzie jutro albo pojutrze ;)x

      Usuń
    2. Spełnienie marzeń normalnie najlepsza no ! <3

      Usuń
  6. Kochanie to jest niesamowite! Pisz kolejny pipko ;**

    OdpowiedzUsuń
  7. ASDFGHJKL tak... to była moja reakcja na rozdział.... TAK. hahahah
    kocham to opowiadanie <3
    jejku.. ah EMOCJE KURWA, EMOCJE.
    moje życie jest pełne emocji dzięki twojemu fanfiction.♥
    Kocham Cię i dziękuję <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej hej hej ♥♥ kiedy kolejny rozdział?

    OdpowiedzUsuń